Jak zacząć? Gdzie szukać pomocy?
Oficjalną pomoc finansową dla niepełnosprawnego dziecka można uzyskać zarówno od państwa, jak i z sektora prywatnego.
W pierwszym przypadku niezbędne jest orzeczenie o niepełnosprawności. Dzieci z poważnymi wadami ortopedycznymi przeważnie kwalifikują się do uzyskania takiego orzeczenia, o które należy wnioskować w Powiatowych bądź Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej. Na podstawie orzeczenia Ośrodek Pomocy Społecznej wydaje decyzję, jaki rodzaj świadczenia przysługuje dziecku (a w zasadzie jego rodzicom). Orzeczenie pozwala również na sfinansowanie lub refundację sprzętu ortopedycznego, obuwia czy rehabilitacji.
Jeśli natomiast chodzi o sektor prywatny, organizacjami oficjalnie pośredniczącymi w zbieraniu pieniędzy na rzecz niepełnosprawnego dziecka są fundacje. W tym przypadku konieczność posiadania orzeczenia o niepełnosprawności zależy od statutu każdej fundacji – czasami nie jest ono konieczne, aby stać się podopiecznym fundacji. Zapisanie dziecka do fundacji pozwala gromadzić na jego rzecz pieniądze w postaci darowizn, zbiórek publicznych oraz odliczeń 1% podatku. Pieniądze mogą być wykorzystywane na zasadach refundacji, za okazaniem faktury na sprzęt ortopedyczny, obuwie, konsultacje lekarskie, leczenie, operacje, rehabilitacje, a także poprawę warunków socjalno-bytowych. Każda fundacja szczegółowo wymienia listę rzeczy i usług, mogących podlegać refundacji.
W Polsce działa wiele fundacji pomagających dzieciom z różnego rodzaju niepełnosprawnościami lub ograniczeniami społecznymi. W zasadzie ciężko określić jednolite kryteria wyboru „najlepszej” fundacji, ponieważ jest to indywidualna decyzja każdego rodzica. Warto jednak sprawdzić dokładniej wybraną fundację:
- Ile lat istnieje na rynku
- Jakie opinie ma w Internecie / wśród rodziców dzieci z podobnymi schorzeniami
- Czy jest organizacją pożytku publicznego (tylko fundacje ze statusem OPP mogą pozyskiwać dla swoich podopiecznych środki pochodzące z 1% poda
- Czy wyodrębnia indywidualne subkonta na rzecz każdego podopiecznego
- Czy fundacja dopuszcza przekazanie środków finansowych na daną usługę lub sprzęt na podstawie faktury pro forma, czy też wyłącznie zwraca już poniesione przez rodziców koszty (jest to szczególnie ważne przy kosztownych operacjach lub sprzętach ortopedycznych bądź rehabilitacyjnych)
Dodatkowe informacje na temat fundacji, które warto sprawdzić to:
- W jaki sposób fundacja angażuje się w pozyskiwanie środków na rzecz swoich podopiecznych
- Czy umożliwia rodzicom przeprowadzanie zbiórek publicznych, ogłaszanie apeli bądź innych form pozyskiwania środków finansowych na leczenie z udostępnieniem indywidualnego konta do gromadzenia pieniędzy
- Czy pobiera opłaty i prowizje za przyjęcie w poczet podopiecznych oraz za wpłaty lub wypłaty środków z indywidualnego konta podopiecznego
- Jaki jest przeciętny czas zwrotu środków na konto osobiste od momentu przekazania do fundacji wszystkich niezbędnych do refundacji dokumentów
- Czy umożliwia członkostwo w innej fundacji (część fundacji zakazuje bycia podopiecznym innej fundacji, wspomagającej leczenie tego samego rodzaju schorzeń)
Każda fundacja może wymagać nieco innej listy dokumentów niezbędnych do przyjęcia dziecka w poczet podopiecznych, jednak standardowa lista dokumentów obejmuje:
- wniosek o przyjęcie dziecka do fundacji
- orzeczenie o niepełnosprawności i / lub zaświadczenie lekarskie stwierdzające niepełnosprawność dziecka
- oświadczenia o dochodach rodziców
- zdjęcie
Na podstawie wniosku wraz z kompletem dokumentów, fundacja zawiązuje umowę – porozumienie z rodzicami dziecka, potwierdzające jego przynależność do fundacji.
Dokumentem stwierdzającym możliwość uzyskiwania świadczeń na osobę niepełnosprawną jest orzeczenie o niepełnosprawności. Można je uzyskać w miejskim lub powiatowym Ośrodku Pomocy Społecznej, składając:
- wniosek o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności
- zaświadczenie od lekarza, stwierdzające niepełnosprawność dziecka (czasami na specjalnym druku Ośrodka Pomocy Społecznej)
- dokumentację lekarską dotyczącą dziecka
- inne dokumenty, zdjęcia, mające znaczenie przy wnioskowaniu o wydanie orzeczenie
Po przyjęciu wniosku wraz z kompletem dokumentów, Ośrodek Pomocy Społecznej wyznacza termin posiedzenia komisji orzekającej, która wydaje orzeczenie o niepełnosprawności. Zawarte w orzeczeniu decyzje komisji orzekającej są podstawą do uzyskania określonego rodzaju świadczenia.
Od decyzji komisji miejskiego / powiatowego Ośrodka Pomocy Społecznej można odwołać się do wyższej instancji, jaką jest Wojewódzka Komisja ds. Orzekania o Niepełnosprawności.
Jeśli wybrana fundacja ma status organizacji pożytku publicznego (OPP) oraz wyodrębnia indywidualne konta dla swoich podopiecznych, wówczas można przekazywać na rzecz konkretnego dziecka 1% podatku z rocznych deklaracji podatkowych.
Większość fundacji umożliwia rodzicom również przeprowadzanie zbiórek publicznych oraz ogłaszanie apeli na rzecz ich dzieci lub – w szczególnych przypadkach – organizuje w swoim zakresie akcje charytatywne wspierające konkretnego podopiecznego.
Fundacje przeważnie również udostępniają swoim podopiecznym bazę wiedzy na tematy związane z leczeniem i rehabilitacją, wypożyczają specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny, organizują szkolenia, zajęcia, turnusy rehabilitacyjne itp.
To zależy od statutu każdej fundacji. Większość fundacji może przekazać własne środki na rzecz konkretnego podopiecznego, jednak jeśli fundacja udostępnia swoim podopiecznym indywidualne konta, wówczas zbieranie pieniędzy leży najczęściej w gestii rodziców, ich zaangażowania i determinacji. W takim kontekście nie można zatem stwierdzić, że fundacja sama finansuje leczenie dziecka. Pozwala natomiast gromadzić środki finansowe na ściśle określony cel oraz zwiększa wiarygodność apeli rodziców o konieczność pomocy dziecku.
Rodzaj wsparcia, na jakie można liczyć ze strony Ośrodka Pomocy Społecznej, zależy od diagnozy zawartej w orzeczeniu o niepełnosprawności.
Samo posiadanie orzeczenia kwalifikuje do uzyskiwania zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 153 zł miesięcznie. Aby go otrzymywać, należy złożyć odpowiedni wniosek do Ośrodka Pomocy Społecznej, załączając aktualne orzeczenie o niepełnosprawności.
Z orzeczenia o niepełnosprawności wynika również, czy rodzicom (bądź opiekunom prawnym) dziecka przysługuje prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Wskazuje na to punkt 7 orzeczenia – „Konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji”. Jeśli wskazania komisji orzekającej stwierdzają „Tak, wymaga”, wówczas rodzicowi lub opiekunowi prawnemu dziecka przysługuje świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1200 zł miesięcznie, pod warunkiem rezygnacji z pracy zarobkowej (rozumianej zarówno jako umowa o pracę, dowolna umowa cywilnoprawna typu zlecenie lub o dzieło, jak i prowadzenie działalności gospodarczej). W takiej sytuacji rodzicowi przysługuje oczywiście także w/w zasiłek pielęgnacyjny.
Posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności, związanego z wadami kończyn, pozwala również na dofinansowanie lub refundację specjalistycznych urządzeń ortopedycznych, obuwia ortopedycznego oraz rehabilitacji dziecka.
Leczenie
Aparaty zewnętrzne – Ilizarowa, TSF, MRS – przez dziesiątki lat były jedynym sposobem na przeprowadzenie
osteogenezy dystrakcyjnej. Widoczne na ciele dziecka, wymagające codziennej pielęgnacji miejsc wkłucia,
ograniczające codzienne funkcjonowanie. Dziś coraz częściej zastępuje je rozwiązanie niewidoczne gołym okiem:
gwóźdź śródszpikowy z mechanizmem wydłużającym – implant ukryty w całości wewnątrz kości.
Czym jest gwóźdź śródszpikowy do wydłużania?
To teleskopowy pręt metalowy, który chirurg wprowadza do wnętrza kanału szpikowego kości –
dokładnie tam, gdzie normalnie znajduje się szpik kostny. Gwóźdź składa się z dwóch współosiowych elementów, które
mogą się wzajemnie rozsuwać. Mechanizm napędowy ukryty wewnątrz pręta aktywowany jest bezkontaktowo z
zewnątrz – bez żadnych elementów przechodzących przez skórę.
Podstawowa zasada leczenia pozostaje niezmieniona: kość przecina się chirurgicznie (kortykotomia), a następnie
powoli rozsuwa odłamy w tempie około 1 mm na dobę, pozostawiając szpik i okostną nienaruszone – w odpowiedzi
organizm wypełnia szczelinę nową tkanką kostną (regeneratem). Zmienia się tylko to, co napędza rozsuwanie – zamiast
nakrętek, śrub i szyn na zewnątrz ciała, działa miniaturowy silnik ukryty wewnątrz kości.
Dwa wiodące systemy: PRECICE i FITBONE
PRECICE – gwóźdź magnetyczny
Gwóźdź PRECICE (Precice Lengthening System, NuVasive Specialized Orthopedics, San Diego, USA) to teleskopowy pręt
wyposażony w mechanizm napędzany polem magnetycznym. Wewnątrz urządzenia znajduje się mały silnik, który jest
aktywowany za pomocą zewnętrznego sterownika (ERC – External Remote Controller) przykładanego do skóry nad miejscem
wszczepienia.
Wewnątrz sterownika obraca się magnes – jego ruch przenosi się przez tkanki wprost na silnik w gwoździu, powodując
stopniowe rozsuwanie teleskopowych ramion. Pacjent lub rodzic przykłada sterownik do skóry uda lub podudzia i
uruchamia go na kilkadziesiąt sekund – tyle wystarczy na jednorazowe przesunięcie o 0,25 mm. Procedurę powtarza się
4 razy dziennie dla kości udowej i 3 razy dziennie dla kości piszczelowej.
Dr Paley był pierwszym lekarzem w Stanach Zjednoczonych, który wszczepił gwóźdź PRECICE pierwszej generacji – stało
się to 1 grudnia 2011 roku. Druga generacja (PRECICE 2) powstała we współpracy dr. Paleya z Ellipse Technologies z
myślą o potrzebach pacjentów wymagających większego zakresu wydłużenia. Technologia PRECICE 2.2 została zatwierdzona
przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) i umożliwia wydłużenie jednej kości o maksymalnie 8 cm.
Gwóźdź PRECICE dostępny jest w trzech średnicach: 8,5 mm, 10,7 mm oraz 12,5 mm – dobieranych indywidualnie do
szerokości kanału szpikowego danej kości.
FITBONE – gwóźdź elektryczny
FITBONE (Wittenstein Intens, Niemcy) działa na podobnej zasadzie, lecz zamiast pola magnetycznego do napędu silnika
wykorzystuje impuls elektryczny przesyłany przez skórę. Miniaturowa antena podskórna odbiera sygnał
z zewnętrznego nadajnika i przekazuje go do silnika w gwoździu. Gwóźdź FITBONE jest rozwiązaniem starszym, dostępnym
w Europie od lat 90., z ugruntowaną pozycją szczególnie w ośrodkach niemieckich.
Jak wygląda zabieg wszczepienia?
Operacja jest znacznie mniej rozległa niż zakładanie aparatu zewnętrznego. Chirurg wykonuje kilka niewielkich
nacięć skóry, przez które wprowadza gwóźdź oraz wykonuje osteotomię. Gwóźdź do kości udowej może być wprowadzany
metodą antegrade – od strony miednicy w kierunku kolana (najczęstsza), lub retrograde – od strony kolana w kierunku
biodra. Gwóźdź do kości piszczelowej wprowadzany jest od strony kolana.
Po założeniu gwoździa chirurg rygluje oba jego końce w kości za pomocą śrub – tak by jedynym możliwym ruchem było
teleskopowe rozsuwanie. Następuje kilkudniowa hospitalizacja, po czym dziecko wraca do domu z programem
samodzielnych wydłużeń i harmonogramem wizyt kontrolnych co dwa tygodnie.
Największa zaleta: życie bez aparatu zewnętrznego
To zdecydowany przełom w komforcie leczenia. Brak aparatu zewnętrznego oznacza:
- brak miejsc wkłucia przez skórę – tym samym brak ryzyka infekcji bakteryjnej wzdłuż półpin
(najczęstszego powikłania metod zewnętrznych), - swobodne kąpiele i higiena bez żadnych zabezpieczeń,
- możliwość normalnego siedzenia, jazdy samochodem, szkoły bez ograniczeń gabarytowych aparatu,
- znacznie mniejszy dyskomfort bólowy podczas dystrakcji – pacjenci konsekwentnie oceniają ból
jako istotnie niższy niż przy aparatach zewnętrznych, - dyskrecja – aparat jest zupełnie niewidoczny pod ubraniem.
Metoda wewnętrzna należy do najmniej inwazyjnych technik dostępnych w chirurgii ortopedycznej. Po operacji dziecko
pozostaje w szpitalu zaledwie 2–3 dni.
Ograniczenia – nie dla każdego i nie zawsze
Metoda ma istotne ograniczenia, o których rodzice muszą wiedzieć.
Wymagania anatomiczne: kanał szpikowy kości musi mieć wystarczającą średnicę, by pomieścić gwóźdź.
Najkrótszy gwóźdź PRECICE ma długość 160 mm w wersji piszczelowej i 170 mm w wersji udowej. U małych dzieci kanał
bywa zbyt wąski lub zbyt krótki – i właśnie dlatego gwoździe śródszpikowe nie są metodą z wyboru u dzieci
poniżej 7–8 roku życia po procedurach Super Hip i Super Knee. W tym wieku stosuje się aparaty zewnętrzne
(MRS, Ilizarow), a na metodę wewnętrzną przechodzi się przy kolejnych etapach wydłużania, gdy kość jest już
wystarczająco duża.
Brak możliwości korekcji 3D: gwóźdź śródszpikowy wydłuża kość wyłącznie wzdłuż jej osi. Nie
koryguje jednocześnie deformacji kątowych ani rotacyjnych – to zadanie musi być rozwiązane albo wcześniej (operacje
przygotowawcze), albo przez dodatkową osteotomię wykonywaną podczas zakładania gwoździa.
Ryzyko mechaniczne: pod wpływem powtarzalnych obciążeń każdy implant może ulec wygięciu lub
złamaniu. Ryzyko rośnie wraz z masą ciała pacjenta. Dlatego przez cały okres dystrakcji zalecane jest chodzenie o
kulach i unikanie przeciążeń – pełne obciążanie kończyny dozwolone jest dopiero po uwidocznieniu wypełnienia luki
tkanką kostną w badaniu RTG.
Czas do usunięcia: gwóźdź pozostaje w kości przez cały czas dystrakcji i konsolidacji. Usunięcie
następuje zazwyczaj po 1–1,5 roku od wszczepienia i wymaga kolejnej operacji.
Rehabilitacja – równie intensywna jak przy aparacie zewnętrznym
Brak aparatu zewnętrznego nie oznacza łatwiejszej rehabilitacji. W Paley European Institute rehabilitacja odbywa
się 5 razy w tygodniu przez cały okres wydłużania, a pacjent ćwiczy samodzielnie w domu co najmniej 3 razy dziennie.
Rosnąca kość ciągnie za sobą mięśnie, ścięgna i nerwy – bez intensywnej fizjoterapii rozwijają się przykurcze
stawowe, które mogą zniweczyć efekty całego leczenia.
Ile można zyskać?
W przypadku kości udowej maksymalne wydłużenie jednorazowo wynosi zwykle 7–8 cm. Jeśli po zakończeniu tego etapu
wykonuje się dodatkowo wydłużenie podudzia (około 5 cm), możliwe jest łączne zwiększenie wzrostu nawet o 12–13 cm –
przy czym nie u każdego pacjenta możliwa jest taka łączona procedura.
Miejsce gwoździa śródszpikowego w całej strategii leczenia
Gwóźdź PRECICE lub FITBONE jest najczęściej metodą drugiego lub trzeciego etapu u dzieci z CFD i
hemimelią strzałkową. Plan typowego leczenia wygląda następująco:
- Etap I (2–3 rok życia): Super Hip + Super Knee + Super Ankle – aparaty zewnętrzne, korekta
stawów - Etap II (4–5 rok życia): pierwsze wydłużanie – MRS lub aparat Ilizarowa (kości jeszcze zbyt
małe na gwóźdź) - Etap III (8–12 rok życia i później): kolejne wydłużanie – gwóźdź PRECICE, gdy kanał szpikowy ma
już wystarczającą średnicę
To właśnie ten etap rodzice i dzieci wspominają najlepiej: żadnego aparatu, normalna szkoła, normalne wakacje – i
kilka centymetrów nowej kości, wytworzonej przez organizm, po milimetrze dziennie.
Opisując wydłużanie kończyn, najczęściej mówi się o aparacie Ilizarowa i ramie Taylora (TSF) – urządzeniach
pierścieniowych otaczających kończynę z każdej strony. Tymczasem przy wydłużaniu kości udowej dr
Paley preferuje zupełnie inne rozwiązanie, które sam zaprojektował: Modular Rail System, w skrócie
MRS.
Czym jest MRS?
MRS to jednostronny, modułowy stabilizator szynowy (monolateral external fixator). W
odróżnieniu od aparatów pierścieniowych nie otacza kończyny ze wszystkich stron – przypomina raczej metalową szynę
przypiętą do jednej strony uda, połączoną z kością za pomocą półpin (grubszych śrub kostnych
wkręcanych z jednej strony). Szyna jest podzielona na segmenty, które można teleskopowo przesuwać względem siebie w
trakcie dystrakcji.
Urządzenie powstało we współpracy dr. Paleya z firmą Smith & Nephew w 2009 roku i jest do dziś jedynym aparatem
zewnętrznym zaprojektowanym z myślą specjalnie o pacjentach z wrodzonym niedorozwojem kości udowej (CFD). W Paley
Institute zastosowano go z sukcesem kilkaset razy.
Dlaczego MRS, a nie aparat pierścieniowy?
Aparaty pierścieniowe – zarówno klasyczny Ilizarowa, jak i TSF – są doskonałe do wydłużania kości
piszczelowej: kończyna swobodnie mieści się w pierścieniach, a pacjent chodzi z oparciem na całej stopie.
Na udzie jednak te same pierścienie stają się uciążliwe: ocierają o krocze, utrudniają siadanie,
komplikują codzienną higienę i znacznie ograniczają siedzenie w samochodzie czy ławce szkolnej.
MRS rozwiązuje te problemy – jego niska, jednostronna budowa znacznie lepiej wpisuje się w anatomię uda. Dziecko
może siedzieć, chodzić i funkcjonować nieporównywalnie wygodniej.
Kluczowa zaleta: ochrona stawów podczas wydłużania
To najważniejsza cecha MRS i główny powód, dla którego Paley zaprojektował to urządzenie właśnie z myślą o CFD.
Aparat może być przedłużony i przeprowadzony przez staw kolanowy oraz biodrowy, chroniąc je podczas dystrakcji, a
jednocześnie zachowując możliwość ruchu w stawach.
To ogromna różnica w stosunku do standardowych stabilizatorów. U dzieci z CFD stawy biodrowe i kolanowe były już
wcześniej niestabilne lub zrekonstruowane w trakcie procedur Super Hip i Super Knee. Bez aktywnej ochrony siły
dystrakcyjne mogłyby doprowadzić do ich podwichnięcia. MRS rozciągający się wzdłuż całego uda – od talerza
biodrowego po piszczel – pełni rolę zewnętrznej szyny stabilizującej jednocześnie oba stawy, nie blokując przy tym
ich ruchomości.
Jak wygląda zabieg zakładania MRS?
W trakcie operacji chirurg:
- Oznacza pod kontrolą rentgenotelewizji (fluoroskopii) oś stawu kolanowego – wprowadza pin
dokładnie w punkt obrotu kolana, tak by wszystkie pozostałe półpiny były do niego równoległe. Ten krok gwarantuje,
że aparat nie będzie wywoływał skrętnych sił na staw kolanowy podczas dystrakcji. - Wprowadza kolejno półpiny do kości udowej powyżej i poniżej miejsca planowanej osteotomii, a
następnie pin lub piny w kość piszczelową. - Wykonuje kortykotomię (podskórne przecięcie kości udowej), zachowując ciągłość okostnej i
szpiku. - Montuje szynę MRS, łącząc wszystkie elementy w jedną, sztywną konstrukcję. Jeśli zachodzi potrzeba, szyna jest
przedłużona przez staw kolanowy aż do piszczeli.
Cała dalsza obsługa należy do rodzica i dziecka w domu: codzienne przesuwanie elementów szyny zgodnie z zaleconym
harmonogramem – analogicznie jak w innych metodach zewnętrznych, w tempie ok. 1 mm na dobę.
MRS a inne metody – w jednym zdaniu
| Aparat Ilizarowa / TSF | MRS | |
|---|---|---|
| Typ | pierścieniowy (obustronny) | szynowy (jednostronny) |
| Najlepsza lokalizacja | kość piszczelowa | kość udowa |
| Ochrona stawów | ograniczona | tak – przeprowadzany przez kolano i biodro |
| Komfort | umiarkowany na udzie | znacznie lepszy na udzie |
| Korekcja 3D | TSF: tak; Ilizarow: ograniczona | w jednej płaszczyźnie (dystrakcja) |
Jeden z wielu narzędzi – nie jedno jedyne rozwiązanie
Warto pamiętać, że MRS jest zewnętrznym stabilizatorem – tak jak aparat Ilizarowa i TSF, aparat
ten widoczny jest na ciele dziecka i wymaga codziennej pielęgnacji miejsc wkłucia półpin. U starszych dzieci i
nastolatków dr Paley coraz częściej stosuje zamiast aparatów zewnętrznych magnetyczny gwóźdź śródszpikowy
PRECICE – wewnętrzny implant sterowany polem magnetycznym, zupełnie niewidoczny z zewnątrz. Wybór metody
zależy od wieku dziecka, średnicy kanału szpikowego, planowanego zakresu wydłużenia oraz stanu stawów po operacjach
przygotowawczych.
MRS pozostaje jednak niezastąpionym narzędziem wszędzie tam, gdzie stawy wymagają aktywnej ochrony podczas
dystrakcji – a więc przede wszystkim u małych dzieci po procedurach Super Hip i Super Knee, gdzie stabilność kolana
i biodra jest jeszcze świeżo odbudowana.
Gdy operacje przygotowawcze (Super Hip, Super Knee, Super Ankle) zostały wykonane i stawy są już prawidłowo
ustawione, przychodzi czas na to, czego rodzice wyczekują od samego początku: wydłużanie skróconej
kończyny. To właśnie ten etap trwa najdłużej i jest najbardziej widoczny – bo dziecko przez wiele
miesięcy nosi na nodze metalowy aparat zewnętrzny.
Na czym polega wydłużanie kości?
Podstawą całej metody jest zjawisko odkryte przez radzieckiego lekarza prof. Gawriiła Ilizarowa w
1951 roku – osteogeneza dystrakcyjna. Ilizarow zauważył, że kość przecięta chirurgicznie i bardzo
powoli rozciągana nie pozostawia ubytku, lecz wypełnia go nowo wytworzoną tkanką kostną, zwaną regeneratem
kostnym. Mechanizm ten naśladuje naturalną odpowiedź organizmu na złamanie – tyle że w pełni kontrolowaną
przez lekarza.
Procedura przebiega w trzech etapach:
- Osteotomia (kortykotomia) – chirurg wykonuje podskórne przecięcie kości, dzieląc ją na dwa
odłamy. Kluczowe jest zachowanie ciągłości okostnej i szpiku kostnego, ponieważ to one zapewniają ukrwienie i
zdolność regeneracji. Jednocześnie na kończynę zakładany jest aparat dystrakcyjny. - Faza dystrakcji (wydłużania) – po 5–7 dniach od operacji (tzw. okres latencji, niezbędny do
rozpoczęcia procesów naprawczych) uruchamia się powolne rozsuwanie odłamów. Standardowe tempo to około 1
mm na dobę, podzielone na 4 małe kroki po 0,25 mm. Szczelina między odłamami jest na bieżąco wypełniana
przez regenerat. Faza ta trwa tyle tygodni, ile centymetrów chcemy zyskać – np. wydłużenie o 6 cm zajmuje ok. 60
dni dystrakcji. Przez cały ten czas dziecko nosi aparat i chodzi – obciążanie kończyny jest nie tylko dozwolone,
ale wręcz wymagane, bo stymuluje osteogenezę. - Faza konsolidacji – gdy osiągnięto planowaną długość, aparat pozostaje na miejscu jeszcze przez
kolejne 2–3 miesiące, aż regenerat zmineralizuje się i uzyska wytrzymałość dojrzałej kości. Dopiero wtedy aparat
może zostać usunięty.
Dwa główne narzędzia: aparat Ilizarowa i TSF
Aparat Ilizarowa – klasyk wciąż niezastąpiony
Klasyczny aparat Ilizarowa to zewnętrzny stabilizator pierścieniowy: metalowe pierścienie otaczają
kończynę powyżej i poniżej miejsca przecięcia kości, połączone ze sobą gwintowanymi prętami. Do kości są
przymocowane przez skórę za pomocą cienkich, napiętych drutów Kirschnera lub grubszych półpin.
Konfiguracja aparatu jest przygotowywana indywidualnie dla każdego pacjenta z uwzględnieniem jego anatomii.
Wydłużanie polega na codziennym dokręcaniu nakrętek na prętach – każda obrót o ¼ podziałki to 0,25 mm przesunięcia.
Tę czynność wykonuje sam pacjent lub rodzic w domu, po wcześniejszym przeszkoleniu przez zespół medyczny.
Aparat Ilizarowa to sprawdzona przez dziesięciolecia metoda, skuteczna i relatywnie tania. Nadal jest z powodzeniem
stosowana w polskich ośrodkach – m.in. w Klinice Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej w Poznaniu.
Rama Taylora (TSF – Taylor Spatial Frame) – cyfrowa ewolucja
TSF to komputerowo wspomagana, heksagonalna wersja aparatu Ilizarowa. Dwa pierścienie zamiast
prostych prętów łączy sześć teleskopowych strut (podpór) ustawionych w przestrzennym układzie. Ta geometria –
przypominająca platformę Stewarta stosowaną w symulatorach lotu – pozwala na korekcję deformacji jednocześnie w
trzech płaszczyznach przestrzennych: kątowej, rotacyjnej i translacyjnej.
Działanie TSF jest następujące: chirurg zakłada aparat zgodnie z anatomią pacjenta i wprowadza dane do dedykowanego
oprogramowania komputerowego. Program oblicza, o ile milimetrów każda z sześciu strut powinna być wydłużona lub
skrócona każdego dnia. Pacjent otrzymuje gotowy plan w formie wydruku lub aplikacji mobilnej i samodzielnie ustawia
aparat według harmonogramu.
Największą przewagą TSF nad klasycznym aparatem Ilizarowa jest właśnie ta możliwość jednoczasowej korekcji
wielopłaszczyznowej – coś, co w klasycznym aparacie wymagałoby kilku etapów lub bardzo złożonej
konfiguracji. W Polsce ramy Taylora stosowane są od 2004 roku – pionierem ich wprowadzenia był prof.
Jarosław Czubak z CMKP w Otwocku. Fundacja WOŚP zakupiła i przekazała polskim klinikom pierwsze zestawy
TSF wraz z oprogramowaniem, otwierając dostęp do tej metody w kraju.
Jak wygląda życie z aparatem?
To pytanie, które zadają niemal wszyscy rodzice. Prawda jest taka, że noszenie aparatu zewnętrznego to duże
wyzwanie – ale nie uniemożliwia normalnego funkcjonowania.
Dziecko z aparatem może i powinno chodzić – obciążanie kończyny jest elementem leczenia. Szkoła,
wyjazdy, codzienne aktywności są możliwe, choć wymagają adaptacji. Kąpiel wymaga zabezpieczenia aparatu lub
specjalnych technik. Miejsca wkłuć drutów i półpin wymagają codziennej pielęgnacji (opatrywania), by zapobiec
zakażeniu – to najczęstsze powikłanie metody zewnętrznej.
Rehabilitacja w tym czasie jest obowiązkowa i intensywna – zaleca się minimum 4 godziny ćwiczeń
dziennie, które zapobiegają przykurczom stawów i utrzymują siłę mięśniową. Kontrole lekarskie odbywają
się co 2 tygodnie.
Czy jest alternatywa dla aparatu zewnętrznego?
Tak – nowoczesną alternatywą są magnetyczne gwoździe śródszpikowe (np. PRECICE, FITBONE). Gwóźdź
wprowadzany jest do wnętrza kanału szpikowego kości, a wydłużanie odbywa się bezkontaktowo, za pomocą zewnętrznego
sterownika magnetycznego. Brak aparatu na skórze oznacza mniejsze ryzyko infekcji, większy komfort i swobodę
ruchową. Metoda ta jest jednak droższa i ma ograniczenia wskazań – u małych dzieci z wadami wrodzonymi aparaty
zewnętrzne wciąż pozostają podstawowym narzędziem.
Podsumowanie
| Aparat Ilizarowa | TSF (Taylor Spatial Frame) | |
|---|---|---|
| Zasada działania | pierścienie + pręty gwintowane | pierścienie + 6 teleskopowych strut |
| Korekcja deformacji | głównie jednopłaszczyznowa | trójpłaszczyznowa jednocześnie |
| Planowanie | manualne | komputerowe / aplikacja |
| Codzienna obsługa | dokręcanie nakrętek | regulacja strut wg harmonogramu |
| Dostępność w Polsce | powszechna, refundowana przez NFZ | dostępna w wybranych ośrodkach |
| Koszt | niższy | wyższy |
Niezależnie od wybranego narzędzia – aparat Ilizarowa czy TSF – zasada biologii pozostaje ta sama:
kość regeneruje się dzięki osteogenezie dystrakcyjnej, a cierpliwość rodziny jest równie ważna jak precyzja
chirurga.
Jeśli czytałaś/eś artykuł o procedurze Super Ankle, wiesz już, że korekcja stawu skokowego to tylko jeden element szerszej strategii leczenia wrodzonych wad ubytkowych kończyn dolnych. Tutaj skupimy się na dwóc pozostałych procedurach przygotowawczych: Super Hip (rekonstrukcja stawu biodrowego) i Super Knee (rekonstrukcja stawu kolanowego). Obie często wykonuje się tego samego dnia, w jednym, wielogodzinnym zabiegu.
Skąd wzięły się te nazwy?
SUPER to skrót od angielskiego Systematic Utilitarian Procedure for Extremity Reconstruction – czyli:
systematyczna, kompleksowa procedura rekonstrukcji kończyny. Dr Dror Paley opracował procedurę Super Hip w 1997 roku
jako odpowiedź na poważne komplikacje towarzyszące klasycznym metodom wydłużania kończyn. Jej polskie wdrożenie
zawdzięczamy zespołowi z Kliniki Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej w Poznaniu: dr. n. med. Miludowi Shadiemu, dr.
n. med. Pawłowi Koczewskiemu i dr. n. med. Michałowi Walczakowi, którzy jako pierwsi w Polsce przeprowadzili tego
typu zabiegi w 2015 roku.
Dla kogo są te procedury?
Super Hip i Super Knee stosuje się przede wszystkim u dzieci z wrodzonym niedorozwojem kości
udowej (łac. congenital femoral deficiency – CFD). Jest to druga co do częstości wrodzona wada
ubytkowa kończyn dolnych – występuje z częstością 1 na 100 000 urodzeń. Nierzadko współistnieje jednocześnie z
hemimelią strzałkową (brakiem kości strzałkowej), wymagając wówczas wykonania wszystkich trzech procedur: Super Hip,
Super Knee i Super Ankle.
Obraz kliniczny CFD jest złożony i wykracza daleko poza samo skrócenie kończyny. U dzieci z tym rozpoznaniem
stwierdza się zazwyczaj:
- hipoplazję (niedorozwój) bliższego końca kości udowej – głowa, szyjka i krętarz większy są
częściowo lub całkowicie nieukształtowane lub zdeformowane, - dysplazję panewki stawu biodrowego – panewka jest płytka i nieprawidłowo zorientowana
przestrzennie, przez co nie pokrywa właściwie głowy kości udowej, - przykurcz stawu biodrowego w zgięciu, odwiedzeniu i rotacji zewnętrznej – biodro jest trwale
„zaciśnięte” w nieprawidłowej pozycji, - koślawość stawu kolanowego (genu valgum) z niestabilnością wynikającą z wrodzonych
ubytków więzadeł krzyżowych, - przykurczone i hipertroficzne pasmo biodrowo-piszczelowe (łac. tractus iliotibialis) –
gruba, nieelastyczna tkanka łączna biegnąca wzdłuż bocznej powierzchni uda, która aktywnie deformuje kolano i może
podczas wydłużania doprowadzić do podwichnięcia stawu kolanowego.
Prościej mówiąc: kość udowa dziecka jest znacznie krótsza niż powinna, a jej górny koniec (głowa
i szyjka) ustawiony jest w tak skrajnie nieprawidłowej pozycji, że staw biodrowy praktycznie nie funkcjonuje.
Kolano jest chwiejne, bo brakuje więzadeł utrzymujących kości na miejscu.
CZĘŚĆ I: Procedura Super Hip – rekonstrukcja stawu biodrowego
Co jest celem operacji?
Super Hip ma na celu jednoczesne, w jednym etapie operacyjnym, skorygowanie wszystkich składowych deformacji stawu
biodrowego, miednicy i bliższego końca kości udowej. Paley trafnie opisał zasadniczą trudność: im cięższa
deformacja, tym bardziej zagięcie bliższego końca uda odbywa się w trzech płaszczyznach jednocześnie – do tyłu, na
bok i z rotacją zewnętrzną. W skrajnych przypadkach głowa kości udowej i krętarz większy ustawiają się w zgięciu
ponad 90°, a całe udo jest tak skrócone, że staw kolanowy lokuje się tuż pod stawem biodrowym.
Jak przebiega operacja?
1. Rozległe cięcie skórne i uwolnienie tkanek miękkich
Ponieważ Super Hip niemal zawsze łączy się z Super Knee, cięcie skórne jest bardzo rozległe – biegnie od talerza
kości biodrowej aż do guzowatości piszczeli. Chirurg preparuje dwa płaty skórne, odsłaniając całą boczną
powierzchnię uda i powięź szeroką.
Zanim dotknie kości, musi najpierw „uwolnić” przykurczone tkanki miękkie. Przecina lub wydłuża kolejno:
- pasmo biodrowo-piszczelowe (tractus iliotibialis) z mięśniem napinaczem powięzi
szerokiej – jest to pierwsza i kluczowa struktura: proksymalnie uwolniona powięź zostanie zaraz wykorzystana do
rekonstrukcji więzadeł krzyżowych kolana, - ścięgno mięśnia prostego uda (musculus rectus femoris) – część mięśnia czworogłowego,
- ścięgno mięśnia biodrowo-lędźwiowego (musculus iliopsoas) – chirurg musi przy tym
niezwykle ostrożnie chronić biegnący blisko nerw udowy (nervus femoralis), dlatego
konieczna jest neuroliza (staranne odpreparowanie nerwu), - mięśnie pośladkowy wielki i średni (gluteus maximus i medius) oraz
gruszkowaty (musculus piriformis).
Wyobraź sobie, że wszystkie „linki” napinające biodro w złej pozycji muszą zostać przecięte, zanim chirurg
będzie mógł ustawić kości we właściwym miejscu.
2. Artrografia stawu biodrowego
Przed przystąpieniem do korekcji kości chirurg wykonuje artrografię – podanie kontrastu do stawu
biodrowego i ocenę pod kontrolą rentgenotelewizji (RTG-TV). Ten krok jest niezbędny, bo u małych dzieci głowa i
szyjka kości udowej są jeszcze chrzęstne (nieuwidocznione w zwykłym RTG) i bez kontrastu chirurg działałby „w
ciemno”.
3. Osteotomia kości udowej z zastosowaniem blaszki kątowej 130°
To centralny element procedury. Chirurg:
- Wprowadza drut kierunkowy przez chrząstkowy krętarz większy do środka głowy kości udowej – jego prawidłowe
ustawienie weryfikuje w projekcji „bawoliego oka” (trzy koncentryczne okręgi na obrazie RTG-TV, których centrum
jest głowa kości udowej), - Wsuwa blaszkę kątową 130° z kaniulowanym grotem wzdłuż drutu kierunkowego,
- Wykonuje osteotomię poniżej grotu blaszki – celowe przecięcie trzonu kości udowej,
- Koryguje deformację trójpłaszczyznową: prostuje oś kości i obraca ją do pozycji prawidłowej,
- Stabilizuje kość przy użyciu blaszki i śrub.
Kluczowe jest tu skrócenie kości udowej – chirurg celowo usuwa fragment trzonu. Bez tego skrócenia
tkanki miękkie byłyby zbyt napięte, by umożliwić prawidłowe ustawienie głowy w panewce. Utracone centymetry zostaną
odbudowane w późniejszym etapie wydłużania.
4. Osteotomia miednicy metodą Degi
Płytka i źle ustawiona panewka nie wystarczy do pokrycia głowy kości udowej, nawet jeśli sama głowa jest już w
prawidłowym miejscu. Dlatego chirurg wykonuje osteotomię Degi – nacięcie kości biodrowej powyżej
panewki i „przechylenie” jej dachu tak, by lepiej obejmowała głowę kości udowej. Szczelina po osteotomii jest
wypełniana przeszczepem kostnym pobranym z talerza biodrowego.
5. Zsunięcie mięśni odwodzicieli (abductor sliding)
Ze względu na dokonane skrócenia kości i osteotomię Degi, mięśnie odwodziciele (odłuszczone od talerza biodrowego)
nie mogą wrócić na pierwotne miejsce – muszą zsunąć się na niższy poziom. Odsłonięty fragment górnej krawędzi
talerza biodrowego jest wówczas resekowany (usuwany). Mięsień napinacz powięzi szerokiej zostaje przyszyty do
mięśnia prostego uda.
Po operacji
Dziecko trafia w gips biodrowy (spica cast) – obejmuje on tułów od pasa aż po kostki i
jest zakładany na około 6 tygodni. Jeśli równocześnie wykonano Super Knee, staw kolanowy jest uwalniany z
unieruchomienia już po 3 tygodniach, by jak najwcześniej zacząć ćwiczenia ruchomości kolana.
CZĘŚĆ II: Procedura Super Knee – rekonstrukcja stawu kolanowego
Na czym polega problem z kolanem?
U dzieci z CFD i hemimelią strzałkową staw kolanowy jest niestabilny z dwóch powodów. Po pierwsze:
wrodzonego braku więzadeł krzyżowych – przedniego (ACL, anterior cruciate ligament) i
tylnego (PCL, posterior cruciate ligament). Te dwa więzadła wewnątrz stawu kolanowego to jego główne
„linki” stabilizujące, zapobiegające przesuwaniu się kości piszczelowej względem udowej. Bez nich kolano jest
niestabilne nawet podczas spokojnego stania.
Po drugie: podczas wydłużania kończyny siły dystrakcyjne działają na mocno przykurczone pasmo biodrowo-piszczelowe
biegnące wzdłuż boku uda. Pasmo to ciągnie piszczel do przodu i na zewnątrz, co może doprowadzić do groźnego
podwichnięcia stawu kolanowego – jednego z najpoważniejszych powikłań wydłużania.
Super Knee rozwiązuje oba problemy naraz, w jednym genialnym kroku.
Kluczowy pomysł: „pożyczyć” tkankę z biodra, by naprawić kolano
Podczas procedury Super Hip chirurg musiał i tak przeciąć i usunąć pasmo biodrowo-piszczelowe (tractus
iliotibialis), bo to właśnie ono podtrzymywało deformację biodra. Paley wpadł na pomysł, by nie wyrzucać tej tkanki,
lecz wykorzystać ją jako materiał do rekonstrukcji więzadeł krzyżowych kolana. W ten sposób jeden
element operacji rozwiązuje dwa problemy jednocześnie:
- usuwa czynnik deformujący (naprężone pasmo),
- dostarcza materiału do odbudowy brakujących więzadeł.
To trochę jak remont domu: zamiast wyrzucać stare belki ze zburzonej ściany, używasz ich do wzmocnienia
dachu.
Jak przebiega rekonstrukcja więzadeł?
Powięź szeroka pozyskana podczas Super Hip jest preparowana i formowana w dwa pasma tkankowe. Następnie chirurg:
- Wierci kanały kostne w kłykciach kości udowej i w górnym końcu kości piszczelowej – dokładnie w
miejscach, gdzie przebiegały naturalne więzadła krzyżowe, - Przeprowadza pasma tkankowe przez te kanały, odtwarzając w ten sposób zarówno ACL (więzadło
krzyżowe przednie), jak i PCL (więzadło krzyżowe tylne), - Mocuje przeszczepy za pomocą śrub lub innych implantów kostnych.
Jednocześnie, jeśli stwierdza się koślawość stawu kolanowego (genu valgum) wynikającą z
hipoplazji kłykcia bocznego kości udowej, chirurg wykonuje korekcję osiową – osteotomię przywracającą prawidłową oś
mechaniczną kończyny.
Po operacji
Kolano jest unieruchamiane i wymaga intensywnej rehabilitacji. Nowe więzadła, zbudowane z powięzi, muszą stopniowo
wgajać się w kość i przejmować funkcję stabilizacyjną. Pełna integracja przeszczepu trwa wiele miesięcy.
Dlaczego obie operacje wykonuje się jednocześnie?
Jest kilka powodów, dla których Super Hip i Super Knee niemal zawsze są wykonywane w jednym zabiegu:
Po pierwsze – logistyka materiału chirurgicznego: powięź szeroka pobrana podczas Super Hip jest od
razu dostępna do rekonstrukcji więzadeł w Super Knee. Nie ma potrzeby wykonywania odrębnego nacięcia ani naruszania
dodatkowych tkanek.
Po drugie – jedno znieczulenie ogólne: łączenie zabiegów oznacza mniej narkozy, mniej
hospitalizacji i krótszy łączny czas leczenia dla dziecka.
Po trzecie – spójność rehabilitacji: po jednoczesnym zabiegu fizjoterapeuta prowadzi rehabilitację
obu stawów równolegle, w oparciu o jeden, zintegrowany plan terapeutyczny.
Zabieg jest bardzo rozległy – dzieci spędzają na stole operacyjnym od 5 do nawet 8–10 godzin. Nierzadko konieczna
jest śródoperacyjna transfuzja krwi.
Jaka jest kolejność całego leczenia?
Pełne leczenie rekonstrukcyjne z wydłużaniem kończyny obejmuje kilka etapów rozłożonych na wiele lat:
- Etap I – Operacje przygotowawcze (preparatory surgery): Super Hip + Super Knee (+ ewentualnie
Super Ankle), zalecane między 2. a 3. rokiem życia dziecka. Celem jest stworzenie prawidłowej, stabilnej kończyny
– zanim przystąpi się do jej wydłużania. - Etap II – Pierwsze wydłużanie kości udowej: metodą osteogenezy dystrakcyjnej, najczęściej z
użyciem aparatu pierścieniowego lub magnetycznego gwoździa śródszpikowego, zalecane w okolicach 4. roku życia. - Etap III i kolejne – Dalsze wydłużanie: w zależności od stopnia skrócenia kończyny, kolejne
etapy wydłużania przeprowadza się w regularnych odstępach, aż do osiągnięcia wyrównania długości kończyn.
Rehabilitacja po Super Hip i Super Knee
Rehabilitacja po tych zabiegach jest długotrwała i wieloetapowa. Bezpośrednio po usunięciu gipsu biodrowego
fizjoterapeuta skupia się na:
- przywróceniu zakresu ruchomości stawu biodrowego i kolanowego (biernym i czynnym),
- nauce prawidłowych wzorców ruchowych i obciążania kończyny,
- wzmacnianiu mięśni stabilizujących biodro i kolano,
- treningu propriocepcji – odbudowie „czucia głębokiego” stawów, które po operacji jest zaburzone.
Rehabilitacja musi być prowadzona regularnie przez doświadczonego fizjoterapeutę, najlepiej z doświadczeniem w
ortopedii dziecięcej i chirurgii rekonstrukcyjnej kończyn.
Jakie są ryzyka?
Rozległość zabiegu wiąże się z poważniejszym profilem ryzyka niż przy typowych operacjach ortopedycznych. Możliwe
powikłania to:
- uszkodzenie nerwu udowego lub kulszowego (mimo neuralizacji – ryzyko czasowych lub trwałych deficytów czuciowych
i ruchowych), - zaburzenia zrostu kostnego lub pseudoarthroza (staw rzekomy) w miejscu osteotomii,
- infekcja głęboka rany i kości,
- nawrót przykurczu stawowego,
- konieczność reoperacji.
Ryzyko to jest jednak proporcjonalne do złożoności wady i znacznie niższe niż ryzyko powikłań wynikających z
pominięcia etapu rekonstrukcji i przystąpienia bezpośrednio do wydłużania kończyny.
Co warto zapamiętać?
Super Hip i Super Knee to dwie strony tej samej monety. Razem tworzą fundament, bez którego bezpieczne wydłużanie
kończyny byłoby niemożliwe lub obarczone nieakceptowalnym ryzykiem zniszczenia stawów. Procedury te są rozległe,
wymagające i długotrwałe w rehabilitacji – ale dają dziecku realną szansę na sprawną, funkcjonalną kończynę i
samodzielne życie w dorosłości.
Podobnie jak w przypadku Super Ankle, ich skuteczność zależy w ogromnej mierze od precyzyjnego planowania
przedoperacyjnego (w tym tomografii komputerowej z rekonstrukcją 3D) oraz doświadczenia zespołu chirurgicznego. Tego
typu procedury powinny być wykonywane wyłącznie w ośrodkach referencyjnych, które mają w swoim dorobku dużą liczbę
tego rodzaju operacji.
* Jeśli masz pytania dotyczące diagnozy lub planu leczenia Twojego dziecka, skonsultuj się z centrum
referencyjnym specjalizującym się w chirurgii rekonstrukcyjnej kończyn.
Kiedy lekarz po raz pierwszy wymawia słowa takie jak „osteotomia nadkostkowa”, „hemimelia strzałkowa” czy „procedura superankle” – większość rodziców czuje, że ziemia usuwa im się spod nóg. Terminologia brzmi obco, a stawką jest zdrowie i sprawność dziecka. Ten tekst ma jeden cel: wyjaśnić, co kryje się za procedurą Super Ankle, krok po kroku, w sposób zrozumiały – bez rezygnowania z precyzji medycznej.
Skąd wzięła się ta nazwa?
„Super Ankle” (dosłownie: super staw skokowy) to nieoficjalna, ale powszechnie używana w środowisku ortopedycznym nazwa zestawu zabiegów chirurgicznych opracowanych przez amerykańskiego ortopedę dr. Droriego Paleya. Procedura wpisuje się w szerszą koncepcję tzw. operacji przygotowawczych (ang. preparatory surgery), którą Paley opracował jako odpowiedź na poważne powikłania towarzyszące klasycznemu wydłużaniu kości metodą Ilizarowa.
Analogiczne procedury istnieją dla stawu biodrowego (superhip) i kolanowego (superknee). Razem tworzą spójną strategię leczenia rekonstrukcyjnego wrodzonych wad ubytkowych kończyn dolnych.
Dla kogo jest ta procedura?
Super Ankle stosuje się najczęściej u dzieci z aplazją kości strzałkowej (łac. fibular hemimelia – FH) – jedną z najczęstszych wrodzonych wad ubytkowych kończyn dolnych. Wada ta występuje z częstością 1 na 40 000 urodzeń i obejmuje:
- skrócenie kończyny dolnej,
- deformację końsko-koślawą stopy – pięta ustawiona nieprawidłowo, przodostopie skręcone,
- przodozgięcie (przodozagięcie) trzonu kości piszczelowej,
- koślawość stawu kolanowego, nierzadko z niestabilnością wynikającą z braku więzadeł krzyżowych,
- ubytki bocznych promieni stopy (brak jednego lub kilku palców),
- obecność tzw. fibular anlage – patologicznej struktury chrzęstno-włóknistej w miejscu brakującej kości strzałkowej, która stale „wciąga” stopę w nieprawidłowe ustawienie.
Prościej mówiąc: dziecko rodzi się bez kości strzałkowej lub z jej fragmentem, co powoduje, że cała stopa i podudzie ustawione są nieprawidłowo. Sama stopa „ucieka” na bok i w dół, a kości rosną krzywo.
Dlaczego nie można po prostu wydłużyć kości?
To bardzo ważne pytanie. Przez wiele lat standardem leczenia było wydłużanie skróconej kończyny metodą osteogenezy dystrakcyjnej z użyciem aparatów pierścieniowych Ilizarowa – czyli stopniowe, mechaniczne rozciąganie kości, które w odpowiedzi wytwarza nową tkankę kostną.
Problem polega na tym, że te same siły dystrakcyjne, które wydłużają kość, działają też na zniekształcone tkanki miękkie – więzadła, ścięgna, torebki stawowe. Jeśli stawy są już na początku ustawione nieprawidłowo, siły dystrakcyjne mogą doprowadzić do:
- przykurczy stawowych (trwałego ograniczenia ruchomości),
- podwichnięcia lub zwichnięcia stawu kolanowego lub skokowego,
- destrukcji powierzchni stawowych.
Leczenie takich powikłań jest bardzo trudne, a niekiedy niemożliwe. Stąd kluczowa zasada koncepcji Paleya:
Zanim wydłużysz kość – napraw staw.
Na czym polega procedura Super Ankle?
Super Ankle to jednoetapowa operacja przygotowawcza, która – zanim w ogóle przystąpi się do wydłużania kończyny – przywraca prawidłowe relacje osiowe w obrębie stawu skokowo-goleniowego i stawu podskokowego. Jej dokładny zakres dobierany jest indywidualnie do każdego pacjenta, w zależności od stopnia i rodzaju deformacji.
Procedura obejmuje zazwyczaj kilka z poniższych elementów:
1. Korekcja przodozagięcia trzonu piszczeli
Kość piszczelowa jest zagięta do przodu. Chirurg wykonuje osteotomię – celowe przecięcie kości w odpowiednim miejscu – i ustawia ją w prawidłowej osi. Kość zostaje następnie zespolona.
Osteotomia to kontrolowane chirurgiczne przecięcie kości w celu korekcji jej kształtu lub osi.
2. Osteotomia nadkostkowa – horyzontalizacja stawu skokowo-goleniowego
To jeden z kluczowych elementów procedury. Staw skokowo-goleniowy (czyli „główny” staw skokowy, łączący kości podudzia z kością skokową) jest zazwyczaj ustawiony skośnie. Chirurg wykonuje osteotomię powyżej kostki, aby „wypoziomować” powierzchnię stawową – sprawić, że będzie prostopadła do osi obciążenia.
Wyobraź sobie stół na nierównych nogach. Zanim dodasz kolejną nogę (wydłużysz kończynę), musisz najpierw wyrównać blat – inaczej wszystko będzie krzywe.
3. Korekcja ustawienia kości piętowej pod kością skokową
Kość piętowa jest przemieszczona na bok i do góry względem kości skokowej. Chirurg koryguje to poprzez:
- repozycję stawową – nastawienie kości w prawidłowe miejsce,
- lub osteotomię przebiegającą przez kościozrost – gdy kości zdążyły się już zrosnąć nieprawidłowo.
4. Usunięcie fibular anlage
Patologiczna tkanka chrzęstno-włóknista w miejscu brakującej strzałki jest usuwana, ponieważ stale deformuje stopę i podudzie, a podczas wydłużania kończyny działałaby jak „kotwica” ciągnąca stopę w złą stronę.
5. Skrócenie trzonu piszczeli
To element, który dla wielu rodziców brzmi zaskakująco: chirurg celowo skraca kość, żeby uzyskać pożądany efekt. Skrócenie jest konieczne, by rozluźnić tkanki miękkie na tyle, żeby stawy można było prawidłowo ustawić bez nadmiernego napięcia. Utracone centymetry zostaną odbudowane w kolejnym etapie leczenia – wydłużaniu kości.
Jak wygląda kolejność leczenia?
Procedura Super Ankle to etap pierwszy – operacja przygotowawcza. Po jej wykonaniu i zagojeniu się kości, dziecko przechodzi do:
- Etap I – Super Ankle: korekcja osi i ustawienia stawów (opisana powyżej).
- Etap II – Wydłużanie kończyny: metodą osteogenezy dystrakcyjnej, z użyciem aparatu pierścieniowego lub gwoździa śródszpikowego z mechanizmem wydłużania. Teraz, gdy stawy są prawidłowo ustawione, siły dystrakcyjne działają bezpiecznie.
Znieczulenie i pobyt w szpitalu
Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu ogólnym. Jest to operacja otwarta – chirurg wykonuje kilka nacięć, aby dotrzeć do operowanych struktur. Czas trwania zabiegu zależy od liczby elementów składowych i może wynosić od kilku do kilkunastu godzin.
Po operacji dziecko pozostaje w szpitalu zazwyczaj przez kilka dni, a kończyna jest unieruchomiona. Szczegółowy czas hospitalizacji i dalszy plan opieki ustala zespół operacyjny.
Rehabilitacja po Super Ankle
Po wykonaniu korekcji i ustabilizowaniu kości kluczową rolę odgrywa fizjoterapia. Jej zakres obejmuje:
- ćwiczenia przywracające zakres ruchomości stawów,
- trening propriocepcji (czucia głębokiego) i równowagi,
- naukę prawidłowego chodu i obciążania kończyny,
- zaopatrzenie ortopedyczne w miarę potrzeb.
Rehabilitacja jest procesem długotrwałym i wymaga regularnej współpracy z doświadczonym fizjoterapeutą.
Jakie są ryzyka?
Jak każda operacja ortopedyczna, Super Ankle wiąże się z ryzykiem powikłań. Należą do nich:
- infekcja rany lub tkanki kostnej (zapalenie kości),
- zaburzenia zrostu kostnego (pseudoarthroza),
- uszkodzenie naczyń krwionośnych lub nerwów w okolicy operowanej,
- konieczność reoperacji,
- przejściowe lub trwałe ograniczenie ruchomości.
Ryzyko jest jednak znacznie mniejsze niż ryzyko powikłań przy pominięciu etapu korekcji i przystąpieniu od razu do wydłużania.
Co warto zapamiętać?
Procedura Super Ankle to nie „naprawa kostki”. To kompleksowa, wieloelementowa rekonstrukcja układu kostno-stawowego stopy i podudzia, której celem jest stworzenie prawidłowej, stabilnej podstawy – zanim lekarze przystąpią do wydłużania skróconej kończyny.
Jej skuteczność zależy od precyzyjnego planowania przedoperacyjnego, doświadczenia zespołu chirurgicznego i indywidualnego dopasowania do każdego pacjenta. To leczenie wymagające, ale dające realną szansę na sprawną, funkcjonalną kończynę w dorosłym życiu dziecka.
Jeśli masz pytania dotyczące diagnozy lub planu leczenia Twojego dziecka – zawsze warto skonsultować się z centrum referencyjnym specjalizującym się w chirurgii rekonstrukcyjnej kończyn. Doświadczenie zespołu ma w tym przypadku ogromne znaczenie.
Co robić gdy nie można wydłużyć nóżki? Pewnie wielu rodziców dzieci z PFFD zadaje sobie takie pytanie, bo wydłużanie nie zawsze jest możliwe. Pozostaje protezowanie krótszej nogi, ale jest tu kilka opcji do wyboru. Która jest najlepsza? Ten wpis jest poświęcony jednej z takich opcji jaką jest plastyka rotacyjna.
Pierwszą operację rotacyjną przeprowadził niemiecki ortopeda dr Borggreve w 1927r. Doktor miał pacjenta z silną infekcją kolana. Niestety jedynym wyjściem była amputacja nogi tuż powyżej kolana i funkcjonowanie z protezą nadkolanową. W tamtych czasach nie było tak dobrych protez jak dzisiaj, ze zginanym, sztucznym kolanem. Można sobie wyobrazić jak trudne jest poruszanie bez możliwości zginania jednej (sztucznej) nogi. Dr Borggreve rozumiejąc te trudności postanowił zrobić rzecz niespotykaną. Po usunięciu zainfekowanego kolana i fragmentu uda odwrócił stopę o 180 stopni i połączył ją z pozostałym kikutem. Odwrócona stopa, znajdująca się wówczas na wysokości przeciwległego kolana, miała pełnić rolę „nowego kolana”. Potem wystarczyło zaopatrzyć pacjenta w bardziej przyjazną protezę podkolanową.
Korzyści z takiej operacji są oczywiste. Odwrócona stopa pełni funkcję kolana, pacjenci mogą zginać nogę. Może nie tak dobrze jak przy normalnym kolanie, bo staw skokowy ma mniejszy zakres ruchowy, ale jednak. W praktyce oznacza to, że mogą swobodnie usiąść w tramwaju lub autobusie, mogą jeździć na rowerze, ich sposób chodzenia jest prawie taki sam jak zdrowej osoby. Niewprawne oko nie zobaczy żadnej różnicy.
Niestety, są też minusy operacji rotacyjnej. Nie każdy potrafi poradzić sobie psychicznie z taką innością, czyli odwróconą stopą. Zdarzają się przypadki, gdy pacjenci proszą o przywrócenie normalnej pozycji stopy lub amputację. Można wyobrazić sobie zdziwienie otoczenia, gdy ktoś po operacji rotacyjnej pojawi się na basenie lub plaży. Te spojrzenia. Na pewno nie są to łatwe sytuacje dla tych osób, trzeba mieć w sobie dużo siły, aby się tym nie przejmować. Kolejnym problemem związanym z plastyką rotacyjną jest tendencja do odwracania się stopy do swojej naturalnej pozycji. Wymaga to powtórzenia zabiegu, czasami nawet kilkukrotnego.
Mimo tych wad plastyka rotacyjna zyskuje ostatnio coraz więcej zwolenników. Jest często stosowana w przypadkach nowotworów atakujących kolano lub udo. Dla pacjentów z PFFD pierwszą tego typu operację przeprowadził holenderski ortopeda Van Nes w 1950 roku. Od tego czasu powstało sporo modyfikacji tej metody jednak zasada odwróconej stopy pełniącej rolę kolana pozostaje bez zmian. Dużym zwolennikiem tej metody jest dr Paley, który przekonuje do niej wielu swoich pacjentów, w tym pacjentów z Polski.
Tutaj znajdziecie krótki ale bardzo ciekawy film o plastyce rotacyjnej.
W celu korekcji osi kończyny u dzieci z wadami wrodzonymi (FH, TH, PFFD) często stosuję się płytkę 8-plate. Jest to mała tytanowa płytka w kształcie litery 8, którą wprowadza się w chrząstkę wzrostu hamując jej wzrost z jednej strony. W ten sposób możliwe jest skorygowanie osi kończyny. Płytkę mocuję się w bliższy koniec kości piszczelowej lub w dalszy koniec kości udowej. Implant pozostawia się tak długo, aż efekt nie zostanie osiągnięty. Ze względu na często powracającą koślawość kolan w tego rodzaju wadach po zakończeniu korekcji zwykle wykręcana jest tylko jedna ze śrub, by w razie potrzebny uruchomić ponownie korekcję. Poniżej na zdjęciu prezentujemy efekty tego typu leczenia. 
Przede wszystkim musi to być ortopeda i co ważne – mający wiedzę i praktykę w leczeniu tego typu schorzeń ortopedycznych. Niestety, bywają przypadki, w których diagnozy przypadkowo wybranego lekarza ortopedy nie posiadającego odpowiedniego doświadczenia, są kompletnie nietrafione, a proponowane leczenie wcale nie stanowi najlepszej drogi do odzyskania sprawności przez dziecko. W zakładce „spis lekarzy” podajemy rekomendowane ośrodki ortopedyczne, zajmujące się leczeniem dzieci z poważnymi wadami ortopedycznymi typu FH, PFFD i innymi.
Jest to sprawa indywidualna i zależy od zaleceń lekarza prowadzącego.
Przy niewielkich skrótach i nieskomplikowanych wadach ortopedycznych czasami nie potrzeba kupować nawet specjalnego obuwia ortopedycznego, wystarczą zwykłe (byle wygodne i na porządnej podeszwie) buty podbite specjalną pianką. Takie podbicie nie zawsze wykona zwykły szewc, dlatego najlepiej zrobić to w zakładzie ortopedycznym.
W innych przypadkach niezbędny jest jednak zakup specjalnego obuwia ortopedycznego, na które lekarz prowadzący wystawia odpowiednią receptę. Można ją zrealizować w zakładzie ortopedycznym i następnie zrefundować z NFZ. Otrzymujemy wówczas parę butów wykonanych konkretnie dla naszego dziecka i uwzględniającego aktualny stan jego kończyn i stóp.
Lekarz prowadzący decyduje także o tym, czy dziecko wymaga noszenia ortezy, czyli zdejmowanego aparatu ortopedycznego, którego zadaniem jest stabilizacja stawów chorej kończyny. W tym przypadku również niezbędne jest wykonanie przez zakład ortopedyczny specjalnego obuwia do ortezy. Zarówno orteza, jak i obuwie do ortez podlegają refundacji.
Orteza jest rodzajem zdejmowanego aparatu ortopedycznego, mającego na celu stabilizację stawów. Dzieci ze skrótem kończyny często narażone są na dodatkowe deformacje oraz wykoślawienia kostki i kolana, dlatego czasami lekarz prowadzący zaleca, aby w okresach zwiększonej różnicy długości kończyn, dziecko używało właśnie ortez. Nie jest to jednak reguła bez wyjątku, dlatego w tym względzie należy stosować się do zaleceń lekarza.
Osteogeneza dystrakcyjna jest to metoda zabiegowego wydłużania kości. Polega na przecięciu kości oraz stopniowym oddalaniu od siebie dwóch przeciętych części. Przestrzeń między nimi wypełnia się w sposób naturalny nową tkanką kostną. W tym zabiegu wykorzystuje się tę samą zdolność regeneracji kości, która występuje przy złamaniach kończyn.
Sposób, szybkość, ustawienie względem siebie oddalanych przeciętych części, a także szereg innych parametrów, regulowane są przy pomocy specjalnych rusztowań i pierścieni. Najpopularniejszym typem takiego aparatu jest aparat Ilizarowa.
Aparat Ilizarowa jest urządzaniem medycznym, wykorzystywanym w zabiegu osteogenezy dystrakcyjnej. Został wynaleziony i opatentowany w roku 1951 przez Gawriła Ilizarowa, specjalizującego się w leczeniu wojennych urazów kończyn. Aparat Ilizarowa jest unowocześniany po dzień dzisiejszy i stanowi najpopularniejszą metodę w wydłużaniu kości.
Ilość miesięcy konieczności noszenia aparatu Ilizarowa zależy przede wszystkim od długości skrótu, który należy wyrównać.
Rozciąganie kości zaczyna się kilka dni po operacji przecięcia i założenia aparatu Ilizarowa. Najczęstszym schematem leczenia – jeśli nie ma innych przeciwwskazań – jest rozciąganie o ok. 1 mm na dobę. Jeśli nie ma dodatkowych komplikacji, dziecko jest wypisywane do domu z zaleceniami do codziennego przekręcania przez rodziców odpowiednich modułów na aparacie. Taki proces trwa dopóki nie zostanie osiągnięty założony cel, czyli wydłużenie nogi o zakładaną ilość centymetrów.
Po zakończonym procesie rozciągania, dziecko – nadal z aparatem Ilizarowa na kończynie – przechodzi do drugiego etapu leczenia, celem którego jest konsolidacja regeneratu i odpowiednie uwapnienie nowego odcinka kości. Ten etap jest zależny od zdolności organizmu do regeneracji i trwa zwykle 2-3 krotnie dłużej niż samo rozciąganie.
Wymieniony wyżej schemat może różnić się w zależności od indywidualnych wskazań lekarskich, predyspozycji małego pacjenta oraz w przypadku występowania innych równoległych wad u dziecka.
Należy dodać, że w większości przypadków wydłużanie trzeba powtarzać co kilka lat dopóki dziecko rośnie, ponieważ chora noga w dalszym ciągu będzie rosła i rozwijała się wolnej niż zdrowa.
Aparat Ilizarowa jest złożony z wielu elementów, zarówno na zewnątrz nogi, jak i wewnątrz – bezpośrednio przy przeciętej kości. Są one połączone specjalnym rusztowaniem (drutami). Oznacza to, że przez cały czas noszenia aparatu mały pacjent ma na nogach otwarte rany w miejscach wejścia drutów pod skórę. O te rany należy szczególnie dbać, aby – poza samym dyskomfortem wynikającym z noszenia aparatu – nie narazić dziecka na infekcje i możliwość powikłań.
Jeśli zalecenia lekarza nie stanowią inaczej, chorą nogę można normalnie myć tak jak zwykle – wodą z mydłem. W pierwszym okresie po operacji, gdy rany są jeszcze świeże, można stosować do mycia płyn odkażający np. Manusan.
Same rany należy przemywać standardowymi środkami do odkażania ran, takimi jak Rivanol lub Octenisept. W sytuacji, gdy z ran zaczyna sączyć się ropa lub wydobywa się brzydki zapach, a sama noga zmienia kolor, puchnie lub swędzi, należy niezwłocznie udać się do lekarza, gdyż mogą to być objawy zakażenia.
Aparat Ilizarowa na ogół nie stanowi przeciwwskazania do względnie normalnego funkcjonowania dziecka. Pierwszy okres po operacji jest szczególnie trudny, ze względu na silny ból oraz sam dyskomfort związany z założonym aparatem. O ile zalecenia lekarza nie są inne, standardowo dziecko jest zachęcane do stawania na chorej nodze już w szpitalu i jest to jeden z głównych elementów, od którego zależy pozytywny efekt leczenia – obciążanie chorej nogi, tak jak zdrowej i jak najszybsza nauka chodzenia bez żadnych dodatkowych pomocy typu balkonik czy kule.
Gdy dziecko już pewniej porusza się z aparatem, może wykonywać mniej więcej te same czynności, co zwykle – spacerować, bawić się, układać chorą nogę tak jak mu wygodnie w danej chwili. Nie są oczywiście wskazane zabawy, które nadmiernie obciążałyby chorą nogę (typu skakanie na trampolinie) lub takie, które z innych względów naraziłyby dziecko na niebezpieczeństwo uszkodzenia aparatu.
Noszenie aparatu Ilizarowa – zwłaszcza w okresie zimowym – wiąże się z koniecznością przerabiania ubrań (spodni, bielizny), dlatego warto zawczasu zastanowić się nad doborem takiej garderoby, którą można poszerzyć, wszyć rzepy, zamki, a po skończonej terapii bez żalu wyrzucić. W okresach letnich chorą nogę należy zabezpieczać przed kurzem i piaskiem – można owinąć aparat bandażem lub innym lekkim materiałem, nie ściskając za mocno.
Noszenie aparatu Ilizarowa najczęściej absolutnie nie wiąże się z koniecznością zamykania dziecka w czterech ścianach. Jeśli nie ma wyraźnych przeciwwskazań od lekarza, dzieci mogą bawić się z rówieśnikami, podróżować samochodem, wychodzić na spacery itp. Należy zachować po prostu zdrowy rozsądek i znaleźć złoty środek pomiędzy dbaniem o bezpieczeństwo aparatu oraz komfortem psychicznym dziecka.
Pacjenci z założonym aparatem Ilizarowa najczęściej dostają wskazania do suplementowania diety witaminą D, natomiast o jej dawce decyduje lekarz prowadzący. Inne jego zalecenia odnośnie suplementacji zależą od indywidualnych wyników małego pacjenta, m.in. cyklicznej oceny uwapniania się kości, dlatego nie powinno się na własną rękę podawać dziecku żadnych specyfików bez konsultacji z lekarzem.
Nie ma natomiast przeciwwskazań, aby dziecko spożywało owoce, warzywa i standardowe produkty spożywcze, które zawierają naturalne składniki wspomagające kości i stawy.

